Dzisiaj opowiem Wam o konkursie który odbył się wczoraj!
MAM TALENT - tak nazywa się nasz szkolny konkurs w którym prezentujemy nasze zdolności.
Moje przyjaciółki uznały, że musimy zaprezentować nasz taniec. Jednak ja, pełna wątpliwości co do moich umiejętności tanecznych (chwila ciszy dla mnie) postanowiłam że przygotuję tekst o tańcach jakie dziewczyny zaprezentują.
Konkurs odbył się w przyjaznej atmosferze. W sali muzycznej w której się on odbywał rozstawiono ławki abyśmy my i inni uczestnicy miały więcej miejsca. Tak bardzo się denerwowałam że zapomnę na czym jest oparty taniec współczesny i popsuję dziewczynom występ!😖
Jury składające się z trójki nauczycieli patrzyło na nas w skupieniu.
I nagle TRRRACH! Płyta skończyła grać! Nasz podkład jest popsuty?
Ostatecznie muzyka była z internetu.
Podziękowałyśmy i wyszłyśmy z sali.
Wiecie co to znaczy? Koniec maniakalnego powtarzania o zumbie i innych latynoamerykańskich tańcach! Uff.
Zaraz po nas występował mój przyjaciel Franek. Jeździł na desce grając bardzo trudny utwór na klarnecie. Patrzyłam na niego przez dziurkę do klucza modląc się by wszystko się udało.
Wyszedł i powiedział że było okej. Uśmiechnął się a ja to odwzajemniłam.
- Byłyście genialne, patrzyłem na Was przez okno - odpowiedział i się zaśmiał.
Już nie wspominając o godzinnym opóźnieniu. dzisial na lekcji matematyki zostały ogłoszone wyniki.
My i Franek dostaliśmy się do drugiego etapu!♥️
Szczerze, nadal nie potrafię w to uwierzyć. Ja MAM TALENT! Aaa!